<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <channel>
    <title>Żabie udka</title>
    <description>Migawki z wielkiej ucieczki</description>
    <link>http://zabieudka.pl/</link>
    <atom:link href="http://zabieudka.pl/feed.xml" rel="self" type="application/rss+xml" />
    
      <item>
        <title>Cyber-Axel</title>
        <description>&lt;p&gt;Niebo nad Berlinem miało barwę wyblakłych Lederhosen. Siedziałem w biurze, słuchając ścieżki dźwiękowej do Deus Ex: Mankind Divided.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W pewnym momencie spojrzałem przez okno, na znajdującą się kilkaset metrów dalej kwaterę główną koncernu Axel Springer. Umieszony na jej szczycie ekran reklamował liczne publikacje giganta, mieniąc się animowanym, marketingowym przekazem i fotografiami okładek.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Elektroniczne dźwięki cyberpunkowej dystopii sprawiły, że pozornie neutralny przekaz reklam stał się obcy i złowrogi. W wyobraźni umieściłem AS w berlińskim cyberpunku, który nigdy nie nadejdze.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Niebo jeszcze bardziej się zachmurzyło. Porywisty wiatr zaczął rozsmarowywać na szybach krople deszczu.&lt;/p&gt;

&lt;div class=&quot;embed-container&quot;&gt;&lt;iframe src=&quot;//www.youtube.com/embed/XqryasRIu-k?rel=0&amp;amp;showinfo=0;iv_load_policy=3&quot; frameborder=&quot;0&quot; allowfullscreen=&quot;&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;
</description>
        <pubDate>Fri, 22 Jun 2018 00:00:00 +0200</pubDate>
        <link>http://zabieudka.pl/wpisy/20180622-cyber-axel/</link>
        <guid isPermaLink="true">http://zabieudka.pl/wpisy/20180622-cyber-axel/</guid>
      </item>
    
      <item>
        <title>Mała, zielona żabka</title>
        <description>&lt;p&gt;Z &lt;a href=&quot;http://www.theworkingparts.com/theybreathe/&quot;&gt;&lt;em&gt;“They Breathe”&lt;/em&gt; studia &lt;em&gt;The Working Parts&lt;/em&gt;&lt;/a&gt; spędziłem zaledwie godzinę, a gra i tak zdołała przekształcić mój umysł w pomiętą gąbkę:&lt;/p&gt;

&lt;blockquote&gt;
  &lt;p&gt;(…) Przez całą rozgrywkę na ekranie nie pojawiło się ani jedno słowo wyjaśnienia. Klaustrofobiczne odgłosy otoczenia i ambientowa, subtelna muzyka współgrały z prostą, rysunkową oprawą graficzną i gamą barw utrzymaną gdzieś pomiędzy żywą zielenią i brudnym, ciemnym brązem. Opowieść budowana była za pomocą zabiegów estetycznych i interakcji, która bez tutorialowego wprowadzenia dawała do zrozumienia, że jedyne co się liczy to wola przetrwania i zmysł obserwacji, oraz że w gruncie rzeczy bezbronna żabka przetrwać może tylko dzięki własnemu sprytowi i zwinności. (…)&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;

&lt;p&gt;Całość recenzji mojego autorstwa znajdziecie &lt;a href=&quot;http://jawnesny.pl/2015/07/mala-zielona-zabka/&quot;&gt;na &lt;em&gt;Jawnych Snach&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;. Polecam? Nie wiem - to nie jest nadzwyczajny tekst. Ale z pewnością zapraszam.&lt;/p&gt;
</description>
        <pubDate>Wed, 08 Jul 2015 00:00:00 +0200</pubDate>
        <link>http://zabieudka.pl/wpisy/20150708-mala-zielona-zabka/</link>
        <guid isPermaLink="true">http://zabieudka.pl/wpisy/20150708-mala-zielona-zabka/</guid>
      </item>
    
      <item>
        <title>Jetlag</title>
        <description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Jetlag&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;

&lt;ol&gt;
  &lt;li&gt;
    &lt;p&gt;[wym. dżet lag] &lt;a href=&quot;http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jetlag&quot;&gt;Wydana w 2014 powieść Michała R. Wiśniewskiego&lt;/a&gt; - szczecińskiego publicysty i pisarza. Jej bohaterowie w większości załapali się jeszcze na generację X, choć w wielu przypadkach są już millenialsami. Urodzeni i wychowani w okresie &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Great_Moderation&quot;&gt;wielkiej moderacji&lt;/a&gt;, nie wykształcili jednolitego, pokoleniowego głosu. Zasilając szeregi biurowej klasy średniej, zagłuszają poczucie życiowego niespełnienia walką o środki na spłatę kolejnej raty hipotecznej i graniem na Playstation. Ich bunty ograniczają się do lajków pod gniewno-ironicznymi wpisami na Facebooku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Charakterystyczną cechą powieści jest narracja - zdawkowa, pozornie powierzchowna i ulotna jak internetowe memy. Niedopowiedziana i pozbawiona wyraźnych otwarć i domknięć, niczym życiorysy bohaterów.&lt;/p&gt;
  &lt;/li&gt;
  &lt;li&gt;
    &lt;p&gt;[wym. dżet lag] Stan częściowego otępienia wywołany nagłą zmianą środowiska przy braku zmiany strefy czasowej. Anonimowy bloger opisał go następująco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;“Jesteś w Krakowie. Wstajesz o 04:30 i pakujesz ostatnie rzeczy. Godzinę później wysiadasz przed międzynarodowym terminalem lotniska w Balicach. Oddajesz bagaż do odprawy, przechodzisz przez kontrolę bezpieczeństwa. Po raz kolejny dziwisz się, że w poniedziałkowy poranek tyle osób leci do Berlina.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Planowany na 06:30 odlot zazwyczaj się opóźnia, niemniej na lotnisku Tegel lądujesz przed 08:00. Jedziesz z walizką prosto do biura, wpierw autobusem linii TXL, następnie jeden przystanek &lt;a href=&quot;/wpisy/20141120-s-bahn-mozliwosci/&quot;&gt;S-Bahnem&lt;/a&gt;. O 09:00 pijesz kawę z kapsułkowego ekspresu i zaczynasz dokładać się do niemieckich rezerw pekabu. Stojący obok biurka bagaż przypomina, że tego poranka budziłeś się jeszcze w innym kraju.”&lt;/p&gt;
  &lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
</description>
        <pubDate>Sun, 25 Jan 2015 00:00:00 +0100</pubDate>
        <link>http://zabieudka.pl/wpisy/20150125-jetlag/</link>
        <guid isPermaLink="true">http://zabieudka.pl/wpisy/20150125-jetlag/</guid>
      </item>
    
      <item>
        <title>S-Bahn możliwości</title>
        <description>&lt;p&gt;Berliński listopad to miesiąc dylematów. Wsiąść na rower i ryzykować deszcz czy jednak złamać się i wskoczyć do naziemnej kolejki. Cztery stopnie powyżej zera i delikatne opady pomogły mi dziś podjąć decyzję. Udałem się na pobliską stację S-Bahnu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Berlin_S-Bahn&quot;&gt;S-Bahn&lt;/a&gt; to trzysta kilometrów tras, które przebiegają przez niemal sto siedemdziesiąt stacji. Trzy z nich liczą się dla mnie szczególnie: &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Berlin_Bellevue_station&quot;&gt;Bellevue&lt;/a&gt; - znajdująca się na północnej krawędzi &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Gro%C3%9Fer_Tiergarten&quot;&gt;parku Tiergarten&lt;/a&gt; i najbliższa miejscu, w którym mieszkam, &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Berlin_Hackescher_Markt_station&quot;&gt;Hackescher Markt&lt;/a&gt; - usytuowana nieopodal biura, w którym pracuję, oraz osadzony między nimi &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Berlin_Hauptbahnhof&quot;&gt;Hauptbahnhof&lt;/a&gt; - stalowo-szklany labirynt, będący komunikacyjnym centrum miasta.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Pokonanie odcinka Bellevue - Hackescher Markt zajmuje około piętnastu minut. Wystarczą one na pochłonięcie kilku stron książki czy sporą dawkę &lt;a href=&quot;http://www.gregproops.com/blog/smartest-man-in-the-world-podcast/&quot;&gt;gagów Grega Proopsa&lt;/a&gt;. Pozwolą też przyjrzeć się pozostałym pasażerom i odczuć, że jedzie się z nimi, a nie obok nich.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Jazda na rowerze tego poczucia nie daje. Uwagę trzeba wtedy poświęcić ruchowi drogowemu i omijaniu beztroskich przechodniów, co jest doświadczeniem raczej izolującym. Nie ma tu miejsca na współdzielenie wagonu. Nie ma bezpośredniego kontaktu z innymi gdy nowa fala wsiadających zmusza resztę do rekonfiguracji zajmowanej przez nich przestrzeni. Nie ma zdawkowych spojrzeń i prób rozszyfrowania tytułów otwartych powieści i magazynów. Dlatego zdarza mi się zrezygnować z roweru, nawet przy lepszej pogodzie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Poza tym to właśnie w S-Bahnie natknę się na chłopaka, który w narkotycznej euforii zwisa głową w dół z poręczy zamocowanej pod sufitem wagonu.&lt;/p&gt;
</description>
        <pubDate>Thu, 20 Nov 2014 00:00:00 +0100</pubDate>
        <link>http://zabieudka.pl/wpisy/20141120-s-bahn-mozliwosci/</link>
        <guid isPermaLink="true">http://zabieudka.pl/wpisy/20141120-s-bahn-mozliwosci/</guid>
      </item>
    
      <item>
        <title>Kto dał ci elo</title>
        <description>&lt;p&gt;No hejka!&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Jakiś czas temu obiecałem powrót, niczym Molesta, co dała Ci “elo”. Im udało się w 2006, ja zrobię to dopiero teraz.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Ostatnie kilkanaście miesięcy nie sprzyjały pisaniu. Konsumowałem dużo popu, którego większości już nie pamiętam. Być może jego skrawki wypłyną w skojarzeniowych przebłyskach i hermetycznych odniesieniach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Postaram się nie zamulać. Wpisy będą krótkie i zwarte, w okolicach dziesięciu esemesków.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Dozo niebawem!&lt;/p&gt;

&lt;div class=&quot;embed-container&quot;&gt;&lt;iframe src=&quot;//www.youtube.com/embed/dUj0SeBgwmw?rel=0&amp;amp;showinfo=0;iv_load_policy=3&quot; frameborder=&quot;0&quot; allowfullscreen=&quot;&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;
</description>
        <pubDate>Tue, 18 Nov 2014 00:00:00 +0100</pubDate>
        <link>http://zabieudka.pl/wpisy/20141118-kto-dal-ci-elo/</link>
        <guid isPermaLink="true">http://zabieudka.pl/wpisy/20141118-kto-dal-ci-elo/</guid>
      </item>
    
  </channel>
</rss>
